KALENDARZ AKTUALNOŚCI    I     II     III     IV     V     VI     VII     VIII     IX     X     XI     XII    2010

STRONA GŁÓWNA

AKTUALNOŚCI 10BKPanc

aktualności 
pkw afganistan

MISJE

SPORT

PARAFIA

PRZETARGI

e-mail przetargi

NARODOWE SIŁY
REZERWOWE

KRONIKA

POŁOŻENIE

TRADYCJE

STRUKTURA

WYPOSAŻENIE

FILMY                    

LINKI                  

KONTAKT

MAPA WITRYNY

pomoc dla oliwiera

OSTATNIA AKTUALIZACJA
2010-12-03

MAJ

Ekstremalny rajd - morderczy wysiłek

3


23 godziny morderczego wysiłku zajęło pokonanie ponad 210 kilometrowej trasy podczas zawodów na jurze Krakowsko-Częstochowskiej dwóm żołnierzom 10 Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc) ze Świętoszowa. Mjr Bogdan Rycerski i st. chor. Mariusz Plesiński uczestniczyli 21-22 maja br. w ekstremalnym rajdzie JURA SKAŁKA ADVENTURE 2010.

rajdZawodnicy mieli za zadanie pokonać trasę odnajdując przy tym 39 punktów kontrolnych – rowerem ok. 115 km, kajakiem 10 km, trekking 85 km z limitem czasu 26 godzin. Zawodnicy na poszczególnych punktach kontrolnych wykonywali zadania specjalne między innymi: zejście linowe wraz z rowerem z 30m skały, eksploracje jaskiń, wspinaczkę skałkową oraz wiele zadań logicznych. Szczególnie trudnym okazał się etap kajakowy. Prowadził on kanałem zrzutowym ze zbiornika zaporowego. - Bardzo szybki nurt, mnóstwo powalonych drzew, wysokie progi i jazy powodowało, że etap ten bardziej przypominał kajakarstwo górskie. – relacjonuje st. chor. Mariusz Plesiński.

rajdTeren, na którym odbył się rajd był bardzo wymagający, dość duże różnice przewyższeń, mnóstwo stromych wzniesień i ostrych zjazdów gdzie niejednokrotnie prędkość na rowerze grubo przekraczała 40km/h. - Nawet na etapach tzw. „płaskich” w wyniku intensywnych opadów jazda na rowerze była istną mordęgą w wodzie i błocie. - mówił dalej st. chor. Plesiński. Ciekawostką były zdania specjalne, na których trzeba było wykazać się sprytem, zwinnością oraz logicznym myśleniem. Po kilkunastu godzinach rajdu dla wszystkich nawet z pozoru łatwe zadania nie były już tak proste i jednoznaczne do wykonania.

 Ostatecznie reprezentacja 10BKPanc, po 23 godzinach ścigania, wśród 24 startujących ekip, ukończyła rajd na 6 miejscu. - Przed startem oczekiwania były nieco większe. Jednak na trasie mieliśmy dużego pecha. Na lepsze miejsce nie pozwoliła złapana dwa razy guma w rowerze, z którą poradziliśmy sobie tylko dzięki pomocy zawodnika z Czech oraz fatalna jakość mapy w niektórych miejscach.- podsumował start mjr Bogdan Rycerski.

rajd rajd rajd rajd rajd

Fotoreportaż z udziału żołnierzy 10 Brygady Kawalerii Pancernej w walce z powodzią w woj. dolnośląskim

2


Zdjęcia z wrocławskiej dzielnicy Kozanów oraz Ścinawy, Siedlec i Głogowa

walkawalkawalkawalkawalka

walkawalkawalkawalkawalka

walkawalkawalkawalkawalka

walkawalkawalkawalka

Przedmisyjny sprawdzian plutonów 10BKPanc  


sprawdzianNa świętoszowskich obiektach poligonowych trwa certyfikacja plutonów Zgrupowania Bojowego, „Bravo” przygotowujących się do udziału w VIII zmianie PKW Afganistan. Przez dwie doby (25-26 maja) plutony 2 kompanii zmotoryzowanej praktycznie pokazywały stopień umiejętności i przygotowania do zadań czekających w rejonie misji.

 Na tym etapie szkolenia to najważniejszy sprawdzian dla moich dowódców plutonów. Sztab Zgrupowania Bojowego „Bravo ”z elementami logistyki przygotował kompleksowy egzamin praktycznego działania starając się maksymalnie urealnić sytuację do aktualnych zadań, jakie wykonują nasi żołnierze na misji. Za nami ciężki okres szkolenia, który wiele żołnierzy i dowódców nauczył. Dziś sprawdzimy jak wspólnie działają i co bardzo ważne, jak są dowodzeni również w często zaskakujących sytuacjach. – powiedział na początku zajęć dowódca 2 kompanii zmotoryzowanej kpt. Wojciech Wołosiński.

sprawdziansprawdziansprawdziansprawdziansprawdzian

Pierwszy etap sprawdzianu dla każdego plutonu zawierał zagadnienia potencjalnie znane jak m.in. przygotowanie i prowadzenie konwoju, prowadzenie pieszych działań patrolowych i na wozach wraz ze sprawdzianem działania żołnierzy po wykryciu min pułapek, działań antysnajperskich  i odparcia zasadzek ogniowych. Jednak nie było łatwo i nie obyło się bez różnego rodzaju drobnych niedociągnięć, które były skrupulatnie notowane przez obserwującego dowódcę kompanii do późniejszego omówienia. Przy każdym zagadnieniu przygotowano szereg elementów, które miały sprawdzić wśród żołnierzy znajomość procedur operacyjnych oraz umiejętności dowodzenia w trakcie działań. Podczas patrolu była również okazja do sprawdzenia procedur MEDEVAC, kiedy podczas zasadzki zaistniała potrzeba ewakuowania rannych żołnierzy. Szybko wezwano śmigłowiec, oznaczono miejsce lądowania i ewakuowano rannych żołnierzy. Tego typu działanie wielokrotnie ćwiczono w jednostkach „Czarnej Dywizji”.

sprawdziansprawdziansprawdziansprawdziansprawdzian

Od początku zajęcia były dla nas bardzo dynamiczne. Właściwie z każdym kilometrem patrolu wzrastała ilość epizodów taktycznych, które miały sprawdzić mój pluton w akcji. Działająca przeciwko nam pozoracja była bardzo aktywna i doskonale przygotowani do swojej roli ludzie w „afgańskiej wiosce”, gdzie przyjechaliśmy z pomocą humanitarną. Rozmowy ze starszyzną wioski również nie były łatwe. – mówił dowódca plutonu ppor. Maciej Pytlik.

Afgańska wioska to jeden z elementów, podczas których dowódca plutonu prowadził rozmowy ze starszyzną wioski. Przygotowani przez oficera wychowawczego kpt. Krzysztofa Rybczyńskiego „mieszkańcy wioski” nie ułatwiali rozmów, co miało sprawdzić umiejętności negocjacyjne dowódcy plutonu. Mieszkańcy byli nieufni, ale pozytywnie nastawieni do naszych żołnierzy, rolą dowódcy plutonu było zdobyć ich zaufanie, a zarazem dowiedzieć się, jakiej formy pomocy potrzebują.

sprawdziansprawdziansprawdziansprawdziansprawdzian

W tym samym czasie na kolejnym etapie certyfikacji pluton dowodzony przez ppor. Przemysława Kędzierskiego prowadził ochronę bazy, która została specjalnie przygotowaną do tego typu szkolenia na świętoszowskim poligonie. Rozmieściliśmy pluton w bazie i prowadziliśmy skuteczną ochronę na posterunkach. Aktywnie reagowaliśmy na każde działanie potencjalnego przeciwnika. Mamy w plutonie wielu żołnierzy, którzy mają ogromne doświadczenie z poprzednich misji. Jednym z nich jest celowniczy karabinu maszynowego st.szer. Daniel Michalak, który dziś na posterunku pierwszy zauważył zbliżające się zagrożenie. – powiedział pomocnik dowódcy plutonu sierż. Tomasz Laskowski.

Po dwóch niełatwych dobach zakończono certyfikację w 2 kompanii zmotoryzowanej. W notatniku dowódcy jest wiele drobnych uwag i spostrzeżeń do działania plutonów podczas realizacji poszczególnych zagadnień. Jednak w ocenie ogólnej wysiłek szkoleniowy poprzednich miesięcy dał pozytywne wyniki i plutony pokazały dobre praktyczne umiejętności działania i znajomość procedur operacyjnych.

Świętoszowscy żołnierze w walce z żywiołem  


Trwa walka z powodzią. Prawie 1000 żołnierzy 10 Brygady Kawalerii Pancernej od kilku dni wspiera społeczeństwo województwa dolnośląskiego i lubuskiego w zmaganiach z żywiołem.

W początkowej fazie powodzi najwięcej, bo aż  500 żołnierzy ze Świętoszowa było zaangażowanych w walkę z powodzią we Wrocławiu na osiedlu Kozanów. Również dzięki nim udało się uniknąć jeszcze większej tragedii na wrocławskiej dzielnicy. Przez kilka dni pomagaliśmy mieszkańcom Kozanowa razem ze strażakami i innymi służbami w obronie wrocławskiej dzielnicy. Dzień i noc nasi żołnierze odbudowywali i uszczelniali wały przeciwpowodziowe oraz pomagali w budowie zapór bezpośrednio na ulicach, które miały zatrzymać przedzierająca się wodę. Ogromny wysiłek, ale wspólnie udało się zatrzymać wodę i uniknąć jeszcze większych zniszczeń dzielnicy. Dziś moja grupa uczestniczy w akcji pomocy mieszkańcom Głogowa- powiedział por. Rafał Dyć.

Razem z przesuwającą się falą powodziową świętoszowscy żołnierze są przegrupowywani do wzmocnienia pomocy w kolejnych zagrożonych miejscowościach Dolnego Śląska. Wszędzie tam, gdzie sytuacja jest szczególnie niebezpieczna. Trwa umacnianie wałów i walka z żywiołem z udziałem żołnierzy brygady m.in.: w Głogowie, Ścinawie, Serbach i wielu innych miejscowościach zgodnie z zapotrzebowaniem lokalnych centrów reagowania kryzysowego.

Podobne zadania wykonujemy w woj. lubuskim. W gminie  Bojadła niedaleko Sulechowa setka  świętoszowskich żołnierzy pod dowództwem por.Tomasza Bąka dzień i noc patroluje wały szukając zagrożeń i przecieków. Uszczelniamy
i wzmacniamy wały na Odrze ściśle współpracując ze strażakami z Zielonej Góry, miejscowym samorządem i mieszkańcami. Pracujemy przy użyciu ciężkiego sprzętu lokalnych firm prywatnych. Jest ogromna mobilizacja. Wszystkim bardzo zależy na obronie wałów przeciwpowodziowych
.- powiedział uczestniczący w akcji 
ppor. Norbert Freitag.

Od kilku trwa walka z żywiołem, w której żołnierze 10 Brygady Kawalerii Pancernej aktywnie wspierają dotkniętych nieszczęściem mieszkańców tak długo jak będzie tego wymagała sytuacja na zagrożonych terenach.

zywiolzywiolzywiolzywiolzywiol

zdjęcia: Bogusław Politowski

Do walki z wielką wodą  


20 maja br. 500 żołnierzy z 10. Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc) ze Świętoszowa w ramach procesu działania na wypadek klęsk żywiołowych zostało skierowanych do udziału w akcji przeciwpowodziowej w Województwie Dolnośląskim.

Żołnierze „Czarnej Dywizji”, gotowi do niesienia pomocy w rejonach dotkniętych lub zagrożonych powodzią, natychmiast przystąpili do działania.

Otrzymaliśmy już pierwsze zadania z Centrum Reagowania Kryzysowego Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu i od razu je wykonujemy. Na początek kierujemy żołnierzy do umacnianie wałów w okolicy wrocławskiej dzielnicy Kozanów oraz w okolicach miasta Oławy. – relacjonuje ppłk Adam Rzeszuto, dowódca grupy.

Do akcji poza żołnierzami skierowano również samochody ciężarowo-terenowe oraz zestawy niskopodwoziowe SLT 50-2.

wwodawwodawwodawwodawwoda

wwodawwodawwodawwodawwoda

”Czerwona Taktyka” kompleksowo  


Plac ćwiczeń taktyczny (PCT) świętoszowskiego poligonu 18 maja br. był miejscem przeprowadzenia zajęć kompleksowych z ewakuacji medycznej 3 kompanii zmotoryzowanej zgrupowania bojowego „Bravo” z 10 Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc). Świętoszowscy żołnierze przygotowują się do udziału w VIII zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie.

czt czt czt czt

Żołnierze kompanii byli podzieleni na grupy szkoleniowe. Jedni ćwiczyli procedury MEDEVAC i CASAVAC, czyli komendy wzrokowe służące do sprowadzania śmigłowca na wybrane miejsce do lądowania w celu podjęcia rannych. Następnie transport i załadunek rannych do śmigłowca. – Żołnierze, którzy na co dzień nie mają do czynienia ze śmigłowcem, podczas tego typu zajęć muszą oswoić się cztz samą maszyną. Śmigłowcem oddalonym dwa metry od żołnierza w zawisie tuż nad płaszczyzną ziemi. Kiedy na żołnierzy podczas lądowania poza dużym hałasem i zapyleniem działa także z duży podmuch. – relacjonuje kpt. Marcin Sieradzki, instruktor pilot na lądowisku.

Druga grupa ćwiczyła działania antysnajperskie. Żołnierze uczyli się lokalizować miejsca skąd snajper mógłby prowadzić skuteczny ogień. Snajper był lokalizowany poprzez eliminację sektorów przedpola. Polega to na wynajdowaniu sektorów bezpiecznych a tym samym na zawężaniu pola obserwacji. – Najtrudniejszą rzeczą jest zlokalizowanie snajpera. Wymaga to od żołnierz wielkiej cierpliwości. Każdy snajper poza tym, że jest sam dobrze zamaskowany to jeszcze prowadzi ogień z miejsc, które utrudniają jego odnalezienie. Dlatego żołnierze muszą zwracać uwagę na szczegóły, każdy nawet najmniejszy ruch, czy jakiekolwiek odchylenie od normy.- mówi kpt. Jacek Wróblewski, dowódca kompanii.

czt czt czt czt

Jednak najważniejszym punktem zajęć przeprowadzanych w tym dniu były elementy ewakuacji medycznej. - Podczas zajęć otrzymałem sygnał, że jedna z naszych baz została zaatakowana i że na jej terenie są ranni. – relacjonuje ppor. Waldemar Smętek, dowódca plutonu. Należało rozpoznać teren i w sposób ubezpieczony podejść do bazy. – Najważniejsze jest nasze bezpieczeństwo, dlatego rozpoznanie i dokładne sprawdzenie bazy było dla nas priorytetem dopiero później mogliśmy przystąpiliśmy do udzielania pomocy. – mówił dalej ppor. Smętek.

czt czt czt czt

Żołnierze bezgłośnie podchodzą do bazy. Ustalonymi wcześniej sygnałami informując dowódcę o każdym nowym napotkanym elemencie. „Dwóch rannych na dziewiątej” słychać a za chwilę „strzały na dwunastej”. Wszyscy zalegają. Głośne komendy przekazywane z ust do ust tak, aby informacja dotarła do wszystkich.      Teraz żołnierze obezwładniają i zatrzymują dwóch rebeliantów. Sprawdzają każdy zakamarek bazy. W końcu mogą przystąpić do pomocy rannym
i poszkodowanym.

cztW bazie jest czterech doskonale ucharakteryzowanych rannych, każdy ma inne obrażenia. – Chcieliśmy, aby rany wyglądały jak najbardziej realnie. Tak by żołnierze przystępując do pomocy mieli namiastkę tego, co może ich spotkać podczas wykonywania zadań na misji. Stąd ta krew i inne elementy, które miały przypominać prawdziwe rany. – komentuje kpt. Wróblewski. Najpierw ocena obrażeń i wstępne badanie, następnie segregacja rannych. Teraz można przystąpić do pomocy. Każdy krok, czy działanie wykonane przez żołnierzy z plutonu ppor. Smętka jest obserwowane i zapisywane. Te notatki przydadzą się później podczas omawiania ćwiczenia. - Chodzi o to by eliminować błędy, przecież te działania mogą uratować bądź nie życie każdego z nas. – komentuje dalej kpt. Wróblewski.

Po udzieleniu pierwszej pomocy żołnierze przystępują do ewakuacji na miejsce skąd ranni są podejmowani przez śmigłowiec MEDEVAC.

czt czt czt czt

 Zajęcia realizowane w tym dniu były jednymi z pierwszych, w których zadania realizowane były przez plutony. Podczas tych zajęć oceniano współdziałanie drużyn w plutonach a nie poszczególnych żołnierzy.  

OSF czyli pasjonujący bój  


11 maja br. w 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej (10BKPanc) w Świętoszowie odbyły się mistrzostwa „Czarnej Dywizji”, 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (11LDKPanc) w pokonywaniu ośrodka sprawności fizycznej (OSF).

O zwycięstwie decydowała tym razem 0,1 sekundy. O tyle lepszym okazał się st.szer. Andrzej Kanicki z 10 batalionu zmechanizowanego „Dragonów” (10bz) 10 BKPanc od faworyzowanego st.szer. Dominika Gałązki z 5 Kresowego batalionu saperów (5bsap) z Krosna Odrzańskiego. Należy przypomnieć, że st.szer. Dominik Gałązka jest aktualnym mistrzem Wojska Polskiego w pokonywaniu OSF.

osf osf osf osf

- Wypatrzył mnie mł. chor. sztab. Waldemar Wache, instruktor w-f w 5bsap. Biegam już czwarty rok, czyli od początku mojej przygody z wojskiem. Najwięcej trudności sprawia mi tunel, gdyż zajmuje najwięcej czasu i wymaga zmiany ustawienia ciała, co powoduje duży nacisk na przeponę i trudności w oddychaniu. Moimi największymi rywalami są st.szer. Andrzej Kanicki i st.szer. Adam Marcinkowski – obaj z 10BKPanc. oraz st.szer. Krystian Micygiewicz z 11bdow z Żagania. Na co dzień biegam, pływam, jeżdżę rowerem. W przyszłości chcę startować na AWF. - mówił przed startem st.szer. Dominik Gałązka.

Podium uzupełnił jeszcze st.szer. Daniel Delost z 1 batalionu czołgów 10BKPanc, który zdobył brązowy medal i stanął na najniższym stopniu podium.

Rywalizację drużynową również zdominowali żołnierze świętoszowskiej brygady. Każda drużyna składał się z sześciu zawodników a o wyniku decydowała suma czasów pięciu najlepszych z nich.

osf osf osf osf

- Pomimo pewnych trudności z przygotowaniem do zawodów reprezentacji naszej Brygady i tym razem nasi zawodnicy nie zawiedli zdobywając I miejsce zespołowo i indywidualnie. Na starcie niestety zabrakło naszego najlepszego zawodnika pięciokrotnego mistrza Wojska Polskiego, aktualnego wicemistrza st.szer. Adama Marcinkowskiego z 10bz, który zdobywa szlify podoficerskie w Szkole Podoficerskiej Wojsk Łączności w Zegrzu. Cieszę się, że godnie zastąpił go st.szer. Andrzej Kanick, brązowy medalista ostatnich Mistrzostw Wojska Polskiego, który stoczył zacięty, pasjonujący bój o zwycięstwo ze st.szer. Dominikiem Gałązką. – podsumował kpt. Sławomir Wąs, instruktor w-f 10BKPanc.

Na uwagę zasługuje fakt, że zawodnicy 10BKPanc zdobyli tytuł drużynowego mistrza „Czarnej Dywizji” dziesiąty raz z rzędu. W skład zwycięskiej drużyny weszli: st.szer. Andrzej Kanicki, st.szer. Daniel Delost, st.szer. Damian Moczydlak, st.szer. Jarosław Druciarek, st.szer. Artur Kloc, st.szer. Krzysztof Popławski.

osfosf osf osf osf
 

Wyniki szczegółowe: 

W rywalizacji indywidualnej

I miejsce st.szer. Andrzej Kanicki 10BKPanc (bz) czas: 49,8 sek.
II miejsce st.szer. Dominik Gałązka 5bsap czas: 49,9 sek.
III miejsce st.szer. Daniel Delost 10BKPanc (1bcz) czas: 53,6 sek.
       

W grupie brygady i pułki:

I miejsce zespołowo

10BKPanc Świętoszów

II miejsce zespołowo

5Lpa Sulechów

III miejsce zespołowo

34BKPanc Żagań

IV miejsce zespołowo

4pplot Czerwieńsk

V miejsce zespołowo

17WBZ Międzyrzecz
   

W grupie batalionów: 

I miejsce zespołowo

5bsap Krosno Odrzańskie

II miejsce zespołowo

11bdow Żagań

III miejsce zespołowo

10brsk Żagań

IV miejsce zespołowo

11brem Żagań

V miejsce zespołowo 

bzaop Krosno Odrzańskie

  

„Nic nie zastąpi praktyki”  


W ramach zajęć taktyczno - specjalnych 1 kompania dowodzenia (1kdow) z 10 Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc) ze Świętoszowa, 12 maja br., realizowała brygadowy treningu sytemu łączności. Tym razem trening połączony był z organizacją mobilnego stanowiska dowodzenia w warunkach polowych.

W brygadowym treningu sytemu łączności biorą udział wszystkie pododdziały dowodzenia i łączności brygady, które rozwijają elementy polowego systemu łączności.

praktykapraktykapraktykapraktyka

- Dzięki takim treningom operatorzy oraz radiotelefoniści mają możliwość doskonalenia umiejętności w posługiwaniu się technicznymi środkami łączności i radiostacjami podczas przekazywania różnego rodzaju informacji. Ponadto doskonalą swoje umiejętności w kierunkach i sieciach radiowych. - podsumował kpt. Krzysztof Karwacki, oficer sekcji wsparcia dowodzenia i łączności 10BKPanc.

Zajęcia obserwowali słuchacze rocznego Studium Oficerskiego WSO WLąd z Wrocławia z grupy osobowej wojsk łączności i informatyki. Podczas zajęć świętoszowscy łącznościowcy prezentowali podchorążym, w jaki sposób rozwijać i eksploatować węzeł łączności stanowiska dowodzenia brygady. Nie były to jednak pierwsze zajęcia tego typu, w których uczestniczyli podchorążowie w 10BKPanc.

praktykapraktykapraktykapraktyka

- Cyklicznie dwa razy w roku słuchacze są w 10BKPanc i na świętoszowskim poligonie. Poprzednio, w listopadzie ubiegłego roku, przyglądali się stanowisku dowodzenia niższego szczebla batalionu, dywizjonu. – tłumaczy mjr Marcin Liberacki, wykładowca Zakładu Łączności i Informatyki WSO WLąd.

Młodzi adepci poznawali wozy dowodzenia oraz inny sprzęt łączności będący na wyposażeniu 10BKPanc.

- Tego typu sprzętu nie ma u nas fizycznie w szkole znamy go tylko z teorii, a jak wiadomo nic nie zastąpi praktyki. Dopiero tutaj praktycznie poznajemy jak działają sieci łączności dowodzenia czy rozpoznania. Jesteśmy przekonane, że wiedza o organizacji i strukturze stanowiska dowodzenia, tak wielkiej jednostki wojskowej oraz to, w jaki sposób następuję tu wymiana informacji poszczególnych abonentów sieci przyda nam się w przyszłości. – relacjonowały słuchaczki studium, kpr. pchor. Kamila Sułek i kpr. pchor. Monika Kwiatkowska.

praktykapraktykapraktykapraktyka
 

Książki – to okno na świat, to promień słońca…  


8 maja w całym kraju, tak i w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej (10BKPanc) ze Świętoszowa obchodzony jest jako Dzień Bibliotekarza i Bibliotek. Dlatego w tym szczególnym dniu wszystkim bibliotekarzom życzymy wszelkiej pomyślności. Choć większości z nas wydaje się, że praca bibliotekarza nie jest ciężka to umiejętności związane z wypożyczaniem książek, czy udzielaniem czytelnikom pomocnych wskazówek, wymagają szerokiej wiedzy.

Świętoszowska wojskowa biblioteka oświatowa usytuowana jest na terenie jednostki wojskowej, w budynku Klubu Żołnierskiego. Zgromadzone w niej zbiory obejmują 16365 woluminów, 193 płyty CD, 28 płyt DVD i 840 broszur. W czytelni można korzystać z księgozbioru podręcznego oraz z czasopism miedzy innymi: „Polska Zbrojna”, „Mówią Wieki”, „Przegląd historyczno-wojskowy” oraz „Przegląd Wojsk Lądowych”.

Samo słowo „biblioteka” pochodzi od greckiego bibliothéke (gdzie biblos to książka) i oznacza zbiór książek i innych materiałów źródłowych. Ale biblioteka to także instytucja społeczna, która gromadzi, przechowuje i udostępnia materiały biblioteczne oraz informuje o materiałach bibliotecznych swoich i obcych.

- Biblioteka jest instytucją, która samym swym istnieniem świadczy o rozwoju kultury. Jest ona, bowiem skarbnicą piśmiennictwa, przez które człowiek wyraża swój zmysł twórczy, inteligencję, znajomość świata i ludzi, a także umiejętności panowania nad sobą, osobistego poświęcenia, solidarności i pracy dla rozwoju dobra wspólnego. - mówił niezapomniany Jan Paweł II.

Do podstawowych zadań biblioteki wojskowej należy udostępnianie czytelnikom zbiorów biblioteki, ich segregowanie, uzupełnianie o nowe woluminy, organizowanie konkursów, wystaw tematycznych i okolicznościowych, gazetek oraz promowanie czytelnictwa w środowisku.

- Zbiory w bibliotece wojskowej mają charakter uniwersalny. Podzielone są na działy wg Uniwersalnej Klasyfikacji Dziesiętnej. Korzystanie ze zbiorów ułatwiają katalogi: alfabetyczny i rzeczowy. Obecnie w bibliotece zapisanych jest 803 czytelników: żołnierzy i pracowników wojska. Czytelnicy najchętniej sięgają po książki sensacyjne, obyczajowe, historyczne i reportaże. Dużą popularnością cieszą się też książki akademickie z pedagogiki, psychologii, politologii, medycyny, filozofii i ekonomii. – tłumaczy bibliotekarz Dorota Jopkiewicz.

Biblioteka posiada bogaty w nowości wydawnicze księgozbiór, dlatego zaprasza wszystkich miłośników dobrej książki od poniedziałku do piątku od godziny 9.00.

- Pamiętajmy o słowach wybitnego twórcy Stanisława Lema: „Książki – to okno na świat, to promień słońca, który rozświeca ciemne noce, to najlepszy doradca we wszystkich sprawach”.- przypomina dalej Dorota Jopkiewicz.

bibliotekarze bibliotekarze bibliotekarze bibliotekarze

bibliotekarze bibliotekarze bibliotekarze

IED - jak z nim walczyć  

  
IED, czyli improwizowany ładunek wybuchowy (Improvised explosive device) lub pieszczotliwie „ajdik” to największe zagrożenie dla żołnierzy przebywających na misji w Afganistanie. Jak z nim walczyć i jak minimalizować zagrożenie dowiadywali się żołnierze 10 Brygady Kawalerii Pancernej podczas szkolenia realizowanego od 5 do 7 maja br. przez Mobilny Zespół C-IED z Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych (CSWInż. i Chem) z Wrocławia. 

Szkolenie składało się z dwóch etapów. Najpierw instruktorzy teoretycznie na sali wykładowej przedstawiali prezentacje multimedialne, makiety oraz filmy z incydentów gdzie użyto IED.

Następnie przystąpiono do praktycznego działania. Instruktorzy demonstrowali właściwe zachowanie się żołnierzy w różnych sytuacjach, podczas wykonywania różnorodnych zadań a następnie każdy pluton powtarzał zagadnienie. Ćwiczący żołnierze byli nieustannie obserwowani a wszystko by wyrobić w nich automatyzm i by błędów było jak najmniej. Ponadto ćwiczono właściwe zachowanie się na posterunku kontrolnym (check point) a głównie organizację punktu przeszukiwania. Szczególną wagę przykładano do przestrzegania procedur podczas kontroli osobistej w tym również kobiet.

Ważnym elementem szkolenia było właściwe zachowanie patrolu po napotkaniu IED. IED najczęściej są podkładane na trasie konwoju, czy w miejscach gdzie zatrzymują się żołnierze. Żołnierzy uczulano na stosowanie zasady CCCCC.

- Potwierdź, otocz, powiadom przełożonego, sprawdź i nie dopuszczaj (z ang. confirm, clear, check, cordon, control). To są podstawowe terminy, o których musi pamiętać i które bezwzględnie musi przestrzegać każdy żołnierz. – tłumaczy mjr Sławomir Osmelak, szef wojsk inżynieryjnych 10BKPanc.

żnorodność środków używanych do budowy IED oraz ciągła ewolucja metod ich konstruowania, ale również sposobów użycia wymaga od żołnierzy nieustannego odświeżania i pogłębiania wiedzy na ten temat. Dlatego przed żołnierzami „Czarnej Dywizji” udającymi się do Afganistanu jeszcze wiele nauki.

- Należy pamiętać o tym, że aby móc skutecznie przeciwdziałać zagrożeniu, jakim są improwizowane urządzenia wybuchowe potrzeba posiadać aktualną wiedzę o parametrach technicznych, budowie poszczególnych rodzajów IED oraz sposobach ich detonacji. Wówczas ta wiedza może pozwolić na skuteczne neutralizowanie tego typu broni oraz zapewnie bezpieczeństwa żołnierzom. – mówił kpt. Piotr Hałys, instruktor CSWInż. i Chem.

iediediediedied

iediediedied     

Z wizytą u przyjaciół zza Odry  

  
7 maja br. grupa oficerów z 10. Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc) ze Świętoszowa wraz ze swym dowódcą gen. bryg. Andrzejem Reudowiczem uczestniczyła w obserwacji ćwiczenia dowódczo-sztabowego pk. „Iron Taurus” realizowanego przez niemiecką 1. Dywizję Pancerną (1DPanc) z Hanoweru.

Świętoszowscy żołnierze zostali zapoznani z historią i bogatymi tradycjami 1DPanc oraz możliwościami Centrum Symulacji Bojowej Wojsk Lądowych Bundeswery w Letzingen.

Następnie obserwowali praktyczne działanie 9. Brygady Pancernej (9BPanc) wchodzącej w skład 1DPanc. Podczas wizyty na stanowisku dowodzenia 9BPanc przedstawiono schemat ćwiczenia oraz omówiono poszczególne jego fazy.

Gen. bryg. Wilhelm Grün, dowódca 9BPanc prezentował nowe mobilne, kontenerowe stanowisko dowodzenia Brygady.

10BKPanc od wielu lat współpracuje z jednostkami Bundeswery realizując szereg wspólnych przedsięwzięć bilateralnych, dwustronnych oraz szkoleniowych.

odra odra odra odra    

"Maski włóż"  

  
Rywalizacja sprzyja podnoszeniu wiedzy oraz poziomu nie tylko w wojsku, ale również w życiu codziennym. Dlatego w 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej (10BKPanc) w Świętoszowie organizowane są różnorakie zawody użyteczno-bojowe. 06 maja br. odbyły się zawody tego typu, w których rywalizowały zespoły obrony przed bronią masowego rażenia OPBMR.

Do zawodów przystąpiły zwycięskie zespoły wyłonione w wyniku przeprowadzonych wcześniej preeliminacji na szczeblu pododdziałów. Na starcie stanęło 7 sześcioosobowych najlepszych zespołów z brygady. Zespoły rywalizowały w 8 różnych konkurencjach od takich podstawowych jak, nakładanie maski przeciwgazowej, czy pokonania odcinka terenu skażonego, a skończywszy na specjalistycznych polegających na użyciu zestawów odkażających, czy pomiarze stopnia skażenia.

Najwięcej problemów zawodnikom sprawiła konkurencja druga tj.: formatowanie meldunku NBC-1. Polega ona na wyciagnięciu z otrzymanej podgrywki, zadania tekstowego niezbędnych parametrów zdarzenia np. danych o rodzaju i sile uderzenia. Zawodnicy podczas wykonywania tego zadania muszą w odpowiednich liniach meldunku prawidłowo zapisać rozszyfrowane dane. Każda konkurencja przeprowadzana była pod presją czasu, nie tylko należało ukończyć ją jak najszybciej, ale również zmieścić się limicie przeznaczonego na nią czasu.

- Tego typu zawody, to doskonała okazja do doskonalenia swoich umiejętności. Ważne jest tu również współdziałanie w zespole, gdyż wyniki indywidualne składają się na końcowy wynik grupy. – zauważa st. chor. Krzysztof Kaszuba, starszy instruktor brygady.

W klasyfikacji drużynowej:
    I miejsce - zespół z kompanii zaopatrzenia;
   II miejsce - zespół z 2 bateria przeciwlotnicza;
  III miejsce - zespół z 4 kompanii czołgów.

Indywidualnie najlepszymi okazał się:
a) w grupie Zespołu Kierowania:
    I miejsce – st. szer. Andrzej PIGDANOWICZ z kompani zaopatrzenia;
b) w grupie Zespołu Wykrywania i Monitorowania Skażeń:
    I miejsce – st. szer. Sebastian ŚWIST z 2 baterii przeciwlotniczej;
c) w grupie Zespołu Likwidacji Skażeń:
    I miejsce – szer. Tomasz BYBEL z baterii dowodzenia das;
 

maski maski maski

maski maski maski maski  

Znaleźli już tony niewybuchów  

  
Jak każdego roku w kwietniu żołnierze 10 Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc) oczyszczali świętoszowski poligon. Oczyszczanie to nic innego, jak poszukiwanie w terenie wszelkiego rodzaju niewybuchów i materiałów niebezpiecznych pozostałych po ćwiczeniach, ale również po pobycie oddziałów armii radzieckiej lub po II wojnie światowej.
 

Poligon wojskowy to zamknięty teren używany do ćwiczeń i manewrów wojskowych, ale również do przeprowadzania testów broni oraz opracowywania i testowania taktyki wojskowej. Nazwa wywodzi się od zamkniętego na potrzeby wojska obszaru, najczęściej w kształcie wielokąta (poligonu) – tyle o poligonie mówi definicja. Jednak, aby można było bezpiecznie z nich korzystać należy je poddawać systematycznemu oczyszczaniu.

niewybuch niewybuch niewybuch

Tym razem do oczyszczania zostali wyznaczeni żołnierze z batalionu dowodzenia pod dowództwem ppor. Anny Jagielnickiej oraz instruktorów saperów chor. Daniela Szpotowskiego i kpr. Grzegorza Bielskiego. - Samo oczyszczanie wygląda dość prozaicznie. Żołnierze ustawieni w szpaler obok siebie w równych odstępach przemierzają sektor po sektorze wypatrując znaleziska - niewybuchu. Wiemy, że to ważna czynność, bo przecież spędzamy na tych poligonach całe miesiące biorąc udział w szkoleniu. Od tego zależy nasze i innych bezpieczeństwo. – opisuje ppor. Anna Jagielnicka, dowódca grupy.

Podczas prowadzonych prac żołnierze znaleźli kilkadziesiąt pocisków moździerzowych i innych niewybuchów oraz materiałów niebezpiecznych. Sprawdzono ponad 200 hektarów świętoszowskiego poligonu. Jednak podczas kilkudziesięciu lata odkąd prowadzona jest akcja oczyszczania świętoszowskiego poligonu znaleziono już setki ton niewybuchów.

niewybuch niewybuch niewybuch

Pomimo tego, iż tego rodzaju oczyszczanie robimy dwa razy w roku w kwietniu i październików i czyścimy ten sam sektor poligonu to za każdym razem znajdujemy pociski nawet z okresu II wojny światowej. Jest to spowodowane warunkami atmosferycznymi, głównie mrozem tzw. przemarzaniem gruntu, który powoduje, że pociski wraz z roztopami przenoszone są z niższych pokładów gleby na zewnątrz. – komentuje mjr Sławomir Osmelak, szef wojsk inżynieryjnych brygady.

Podczas prac związanych z oczyszczaniem żołnierze z „Czarnej Dywizji” współpracowali z pracownikami nadleśnictwa Świętoszów oraz z żołnierzami Komendy Poligonu Dobra nad Kwisa.



 

GÓRSKIE szkolenie  

  
Mówi się, że góry to świątynia samego Boga. Jednak aby móc przebywać w tej swoistej świątyni trzeba się w sposób szczególny przygotować. Dotyczy to również żołnierzy Grupy Bojowej „Bravo” z 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa przygotowujących się do udziału w VIII zmianie Polskich Sił Zadaniowych w wysokogórskim Afganistanie.

Świętoszowscy żołnierze dobrze wiedząc o tym, że Afganistan to kraj wysokogórski, gdzie ponad 4/5 powierzchni zajmują góry a najwyższy szczyt tego kraju Noszak mierzy ponad 7 tysięcy m n.p.m., niemal cały kwiecień uczestniczyli w szkoleniu w warunkach górskich.

Podczas szkolenia, które odbywało się w Kotlinie Kłodzkiej oraz w Karkonoszach, doskonalono umiejętności kadry dowódczej niższego szczebla w czasie kierowania działaniami w górach. Zgrywano drużyny oraz wykonywano zadania w trudnych warunkach atmosferycznych i terenowych. Żołnierze z „Czarnej Dywizji” doskonalili umiejętności przetrwania w ekstremalnych warunkach, prowadzili działania patrolowe, obserwacyjne oraz poprzez określanie położenia własnego i punktów w terenie doskonalili umiejętności orientowania się w terenie górzystym. Najcięższym sprawdzianem dla szkolonych był około 30 kilometrowy marsz w Karkonoszach w okolicach Szklarskiej Poręby.

Osobne szkolenie zorganizowano dla kierowców kołowych transporterów opancerzonych KTO Rosomak. Kierowcy doskonalili umiejętności jazdy w trudnym górskim terenie, pokonując wąskie i kręte drogi Kotliny Kłodzkiej zarówno w dzień jak i w nocy.              

szkol szkol szkol szkol

szkol szkol szkol   


 

Medyczne manewry w Żarach  

  
Ratownicy medyczni z jednostek „Czarnej Dywizji” wzięli udział w „Międzynarodowych Manewrach Zespołów Ratowniczych” zorganizowanych w Zarach przez Polski Czerwony Krzyż i Grupę Ratownictwa Specjalnego PCK Żary. 

Do stolicy polskich Łużyc zjechały się Grupy Ratownicze PCK z Krakowa, Czechowic-Dziedzic, Zgorzelca, Gorzowa Wielkopolskiego, Trójmiasta oraz Sztab Ratownictwa z Zielonej Góry, STORAT z Rzeszowa, fundacja „Psi Ratownicy” z Wrocławia, wojskowe grupy ratownicze z 10. Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa i 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza,  Ochotnicza Straż Pożarna Kunice, a także Grupa Ratownicza Austriackiego Czerwonego Krzyża. W ćwiczeniach brały udział również Państwowa Straż Pożarna, Policja, Straż Graniczna i Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. -Głównym celem naszych ćwiczeń była, przede wszystkim, integracja służb oraz koordynacja ich działania w przypadku wypadków i zdarzeń masowych.- podkreślił współorganizator, szef grupy ratownictwa specjalnego PCK, Piotr Jakubowski. 

Uczestnicy manewrów musieli przeprowadzić 5 akcji ratunkowych: poszukiwanie zaginionej wycieczki, wypadek komunikacyjny, atak terrorystyczny, katastrofa budowlana i akcja na wodzie. Pierwszego dnia po zakwaterowaniu i uroczystym otwarciu ratownicy dostali wezwanie na akcję poszukiwawczą grupy 17-osobowej wycieczki, która zagubiła się w lesie. Dzieci nie dość, że nie mogły znaleźć drogi powrotnej to jeszcze doznały licznych urazów. Jako pierwsi do poszukiwań wyruszyli przewodnicy z psami, którzy po odnalezieniu poszkodowanych wzywali ekipy medyczne.  

Kolejny dzień zmagań to wypadek komunikacyjny, któremu uległy dwa samochody osobowe i autobus. Trzeba było ewakuować osoby ranne z płonącego autobusu oraz uwolnić ludzi zakleszczonych w pojazdach. Ratownicy udzielali także pomocy ofiarom ataku terrorystycznego. Ze względu na skalę problemu do akcji zaangażowano również straż graniczną i pododdział antyterrorystyczny. 

Kolejne zdarzenie pozwoliło się wykazać ratownikom medycznym, psom poszukiwawczym, sekcji wysokościowej i straży pożarnej. W katastrofie budowlanej poszkodowani byli ewakuowani z pięter budynku, psy poszukiwały rannych przysypanych gruzami, a straż gasiła pożar, który wybuchł przed budynkiem.  

Ostatniego dnia wszystkie akcje odbywały się na wodzie. Wojskowe Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe przygotowało pokazy, a chętni mogli popływać wodołazem i motorówką. Podczas warsztatów edukacyjnych można było poznać: zastosowanie automatycznego defibrylatora zewnętrznego AED w działaniach ratunkowych, zasad tlenoterapii, postępowania w przypadku wystąpienia hipotermii oraz procedur udzielania pomocy tonącemu.  

Na zakończenie uczestnicy otrzymali pamiątkowe certyfikaty.

med   med   med   med

med   med   med   med